Ekologia F1
Najlepsze odżywki białkowe -kupuj tanio. Najlepsi kurjerzy zawsze na czas. Najlepsze solary -sprawdź.
Coraz więcej słyszymy w telewizji o ekologii. Niestety ten temat wdarł się także i do motosportu. Każdy prawdziwy fan wyścigów i rajdów wie o tym, że należy po prostu skupić się na ściganiu. W końcu jest to kilka samochodów które na danym terenie bywają raz do roku. Ich wpływ na środowisko nie może być większy niż lokalnego stada krów. Dlatego też powinno się tępić wszelkie przejawy ekologii w jakimkolwiek sporcie motorowym. Niektóre działania mają wręcz charakter czysto marketingowy. Wystarczy tutaj przypomnieć o zielonym pasku na oponach Bridgestone, które na szczęście zostały już wycofane z F1. Nowy dostawca, firma Pirelli, nie stosuje już tego koloru na swoich gumach. I całe szczęście, bo zaczął on budzić naprawdę niekorzystne skojarzenia wśród wielu kibiców. Warto jest zatem dla firmy czasem odciąć się o całej tej medialnej papki na temat ekologii i innych wynalazków. Po prostu hipokryzja nie zawsze przynosi spodziewane skutki. Nikt przecież nie chce się oszukiwać, że F1 emituje specjalnie mało spalin. Ten sport polega na spalaniu ogromnych ilości paliwa i jak najbardziej efektywnym wykorzystywaniu go. Pewnych praw fizyki po prostu nie da się oszukać, więc spalone paliwo musi równać się pewnej ilości substancji wydzielonych do atmosfery. Tak właśnie działa silnik spalinowy. Dlatego też można sobie bez problemu wyobrazić, jak to wszystko wygląda. Jednym z nieco ekologicznych wynalazków jest KERS, który to pozwala choć częściowo odzyskać energię poświęcaną na hamowanie. Następnie można użyć tej energii w postaci dodatkowego dopalacza do układu napędowego. To rozwiązanie z pewnością jest ekologiczne i bardzo pomocne. Wszystko jednak zależy od mocy wspomnianego wcześniej "kopa".